Pieniądze się mnie nie trzymają. 5 kroków do zmiany

Autor ,

Zasada przyciągania dobrych myśli, w przypadku domowych finansów jest inspirująca, ale to tylko wstęp do działania. Pieniądze będą się ciebie trzymać, jeśli im w tym pomożesz i skończysz chować się za pięcioma popularnymi wymówkami.

Pierwsza wymówka: „za mało zarabiam”. Zmień pracę lub zacznij dorabiać
Jest spora grupa osób, która zaklina rzeczywistość twierdząc, że pieniądze się ich nie trzymają, bo za mało zarabiają. Ten argument wciąż ma się dobrze. Dlatego wstępem do rozmowy o poprawie kondycji własnych finansów jest odpowiedź na pytanie: czy moje wynagrodzenie zaspokaja potrzeby moje i mojej rodziny? Jeśli jest ci trudno związać koniec z końcem, a pieniądze nie wystarczają na pokrycie ewentualnych zobowiązań to sygnał, że należy pomyśleć o nowej pracy lub dodatkowym zajęciu. Z badań aktywności ekonomicznej ludności prowadzonych przez GUS wynika, że w I kwartale 2018 roku już 933 tys. Polaków zarabiało w więcej niż jednym miejscu. Był to wzrost o 52 tys. w stosunku do ostatnich trzech miesięcy 2017 roku.
Obecnie sytuacja na rynku pracy dodatkowo sprzyja aktywności. W kwietniu 2019 roku stopa bezrobocia wynosiła 5,6 proc. i był to kolejny spadek (w marcu wynosiła 5,proc.) – wynika z opublikowanych w poniedziałek danych GUS. Takiego poziomu nie notowano w Polsce oficjalnie od października 1990 roku. Oznacza to, że mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Chętni do znalezienia dodatkowego zatrudnienia lub zmiany pracodawcy mają doskonałe warunki do poprawy swojej sytuacji finansowej.

Druga wymówka: „życie jest za drogie”. Wprowadź ekonomię zakupów
Nie chcąc przepłacać trzeba planować robienie zakupów. Sprzyjają temu nowoczesne narzędzia m.in. newslettery firm z kodami rabatowymi, gazetki promocyjne w pdf, powiadomienia sms dla stałych klientów, aplikacje zakupowe. Poza tym realne korzyści oferują banki, które mają podpisane umowy ze sklepami, biurami podróży, centrami sportowymi. W efekcie płacąc za produkty i usługi w tych punktach, otrzymujemy zniżki.
Zarządzanie domowym budżetem i ekonomia zakupów zabierają czas, jednak ta inwestycja się zwraca. Wydeptując ścieżki zakupowe, odzyskujemy kontrolę nad naszymi dochodami i wydatkami. To z kolei gwarant większego poczucia bezpieczeństwa i zyskania większej ilości pieniędzy w budżecie, które możemy spożytkować na nasze najważniejsze potrzeby.
Gra jest warta świeczki, bo z badania CBOS "Materialne warunki życia" wynika, że choć Polacy są zadowoleni ze swojego poziomu życia (51 proc. badanych deklaruje, że pieniędzy starcza im na co dzień), to jednak na poważniejsze zakupy muszą oszczędzać.

Trzecia wymówka: „pieniądze uciekają przez palce”. Planuj, jak wydawać pieniądze
Określone widełki wydatków, pozwalają zachować rozsądek podczas zakupów. Drugim narzędziem kontroli jest lista zakupów, której powinniśmy się trzymać. Cokolwiek zaplanujemy, powinno zmieścić się w założonym budżecie. W tej sferze Polacy mają wiele do zrobienia, bo z wszelkich badań wynika, że planujemy głównie większe wydatki tj. remont czy wakacje.
Taki brak planowania często prowadzi do drogi na skróty. Jak wynika z Barometru Providenta 10 proc. badanych, którzy nie planują i nie oszczędzają, decydują się na kredyt w banku bądź w instytucji pożyczkowej, a kolejne 10 proc. deklarowało, że zwróci się o wsparcie u rodziny i znajomych. Chcąc uniknąć pożyczkowego scenariusza, należy wdrożyć planowanie i kontrolowanie wydatków.

Czwarta wymówka: „poniosły mnie zakupowe emocje”. Omijaj sklepy lub zwróć towar
Wielu Polaków, zarówno kobiety, jak i mężczyźni ulegają pokusom na zakupach. Jednych kusi biżuteria, innych nowinki technologiczne. Realną bronią na szaleństwo zakupowe jest omijanie sklepów szerokim łukiem. Drugą, trzymanie paragonów i zwrot niechcianych zakupów. Warto też pamiętać, że zakupowym emocjom może ulec każdy. Ważne, aby wiedzieć, jak z tego wybrnąć i odzyskać pieniądze.

Piąta wymówka: „nie mam silnej woli”. Wyznacz cel
Zmiana nawyków finansowych, by była skuteczna – nie przesadzając, jak z odchudzaniem – wymaga motywacji. Słowem celu. Tymczasem z badania KPF i IRG SGH "Sytuacja na rynku consumer finance" przeprowadzonego w styczniu 2019 roku na grupie 680 gospodarstw domowych wynika, że aż 23,5 proc. badanych gromadzi pieniądze "bez specjalnego przeznaczenia". Na drugim miejscu znalazł się wypoczynek (22,6 proc.), a trzecim miejscu – potrzeba gromadzenia środków na bieżące wydatki konsumpcyjne (21,7 proc.).
"Podobnie jak w poprzednich edycjach badania, obecnie obserwowany odsetek gospodarstw domowych deklarujących oszczędności, które służą celom związanym z zakupem mieszkania lub samochodu, utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. To odpowiednio 6,6 proc. i 6,5 proc. badanych. Udział gospodarstw domowych oszczędzających z przeznaczeniem na emeryturę jest niewielki, a dodatkowo w bieżącym badaniu uległ zmniejszeniu do 3,9 proc. z 9,1 proc." – napisano w komunikacie.

Krótkofalowe cele, brak pomysłu na zarządzanie domowym budżetem i lekka ręka do wydawania to prosta droga do tego, aby pieniądze przeciekały przez palce. Uświadamiając sobie powszechnie stosowane wymówki, łatwiej stawić im czoła i uratować domowy budżet.





Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

TAGI: pieniądze

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU