Dzieci żyją na garnuszku rodziców czy odwrotnie? Finansowe zależności w polskich rodzinach.

Autor ,

Polscy rodzice wspierają finansowo swoje dzieci. Nawet wyprowadzka czy założenie rodziny, nie są bodźcem do tego, aby młodzi w pełni odpowiadali za siebie finansowo. Łańcuchów zależności jest kilka.

Na domowym garnuszku, czyli finansowe uzależnienie
Ekonomiczna pępowina między rodzicami a dziećmi jest bardzo silna. Z badań Eurostatu wynika, że w Polsce aż 60 proc. osób w wieku od 18 do 24 roku życia mieszka z rodzicami. Dla porównania europejska średnia wynosi 48,1 proc. Najbardziej samodzielni są Duńczycy. Spośród nich tylko 18,7 proc. mieszka z rodzicami. Szybko na swoje idą także Finowie i Szwedzi, gdzie tylko 20,4 i 21,5 proc. osób mieszka z rodzicami po ukończeniu osiemnastego roku życia.
Z zeszłorocznego badania CBOS wynika, że 42 proc. pozostaje u rodziców, bo nie ma gdzie się wyprowadzić, a 16 proc. - jako powód podaje brak pieniędzy. Równolegle aż 24 proc. odpowiada, że takie życie jest po prostu wygodne. Ważnym czynnikiem jest też emocjonalne przywiązanie.
Jak podaje CBOS aż 30 proc. pełnoletnich stanu wolnego, którzy nie opuścili jeszcze rodziców jest finansowo całkowicie od nich zależna. Z kolei 27 proc. pracujących zawodowo Polaków korzysta, częściowo lub całkowicie, ze wsparcia materialnego rodziców.
Co wiemy o młodych mieszkających na garnuszku rodziców? 54 proc. stanowią młodzi ludzie w wieku 18-24 lat; 34 proc. – ma od 25 do 34 lat; 12 proc. – to osoby powyżej 35 roku życia. Zdecydowana większość osób pozostających na utrzymaniu rodziców to single, choć jedna czwarta jest w nieformalnym, partnerskim związku.

Finansowe wsparcie dzieci, które idą na swoje
Finansowe zależności nie kończą się nawet wówczas, gdy dzieci się wyprowadzą. Z badania Millward Brown dla Krajowego Rejestru Długów wynika, że aż 57 proc. rodziców po pięćdziesiątym roku życia wspiera swoje dorosłe dzieci i wnuki. Robi tak 70 proc, mężczyzn i 50 proc. kobiet. Im większe miasto, tym częstsza pomoc. Wsparcie finansowe uzależnione jest także od zarobków. Swoim bliskim pomagało aż 68 proc. osób, z zarobkami powyżej 3000 zł i 48 proc. z wynagrodzeniem między 2001 a 3000 zł. Wśród osób zarabiających do 1180 zł pomagało bliskim 23 proc, a w grupie zarobkowej 1181 – 2000 zł odsetek ten wynosił 41 proc.
Dzięki regularnej pomocy młodzi nie ponoszą częściowo kosztów mieszkania, rachunków, ale też wyżywienia czy zakupów chemicznych.
Rodzice uważają, że młodym należy się finansowe wsparcie na starcie i chcą im to ułatwić. Taką postawę uosabia aż 83 proc. ankietowanych, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Avivy. Taką postawę opiekuńczości przekazujemy sobie z pokolenia na pokolenie.

Seniorzy z kredytami na potrzeby dzieci
Społeczeństwo się jednak starzeje. Rodzi się więc pytanie, czy młodzi będą w stanie zapewniać finansowe wsparcie swoim rodzicom? Obecnie nie wygląda to dobrze, gdyż aż dwóch na pięciu emerytów pomagając finansowo bliskim, sama wpada w długi. Średnia kwota kredytów czy pożyczek zaciąganych na potrzeby dzieci i wnuków waha się między 9 700 a 9 900 zł – wynika z danych BIG InfoMonitor. Eksperci ostrzegają, przed takimi działaniami, gdyż po śmierci bliscy odziedziczą nie tylko majątek rodziców lub dziadków np. mieszkanie, ale i długi. Ekonomiczne zobowiązania są dziedziczne.
Dane są jednoznacznym sygnałem do tego, że młodzi ludzie muszą jak najszybciej stawać się w pełni niezależni, aby rodzice, zamiast co miesiąc regulować zobowiązania dzieci, mogli odkładać na emeryturę.





Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

TAGI: finansowe

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU