Finansowa przyszłość. Kiedy najlepiej zacząć myśleć o oszczędzaniu na emeryturę?

Autor ,

Jedna, dwie pensje odłożone na tzw. czarną godzinę sprawiają, że zwiększa się nasze poczucie bezpieczeństwa. Choć często myślimy o potrzebie oszczędzania, trudno o regularność. Tymczasem to ona jest kluczem do niezależności finansowej na emeryturze.

Gdybyś miał 5 milionów zł, to co być zrobił? Najwięcej, bo 28 proc. Polaków zainwestowałoby pieniądze w zakup mieszkania, 27 proc. - pomogłaby rodzinie, a 12 proc. - przeznaczyłaby pieniądze na spłatę kredytów. Z badania Deutsche Bank wynika, że tylko 2 proc. odłożyłoby część majątku na lokatę, kolejne 2 proc. zainwestowałaby pieniądze na giełdzie, a zaledwie 0,5 proc. kupiłaby dzieła sztuki.
Mimo że pytanie dotyczyło fortuny, która dla większości pozostaje w strefie marzeń, to odpowiedzi pokazały sposób myślenia Polaków. Otóż kluczem do bezpieczeństwa finansowego jest zakup mieszkania pod wynajem.

Nieruchomość zabezpieczeniem na emeryturę
Z raportu „Portret zamożnego Polaka – Klienta Premium” Deutsche Bank wynika, że im osoba bardziej zamożna, tym bardziej popularny staje się zakup nieruchomości w celach inwestycyjnych. Co ciekawe osoby majętne wolą kupować mieszkania na kredyt niż za gotówkę. Wśród osób w wieku 45 – 54 lat, co piąty badany zaciągnąłby kredyt, aby zakupić mieszkanie na wynajem.

Zdaniem prof. Małgorzaty Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej, która komentowała analizy banku, Polacy ze względów historycznych i kulturowych utożsamiają posiadanie na własność nieruchomości z poczuciem stabilizacji i bezpieczeństwa. To doskonałę zabezpieczenie na emeryturę.
Z drugiej strony badanie pokazuje, że 50 proc. zamożnych badanych ma obawy przed inwestowaniem. Zniechęca ich ryzyko poniesienia straty. 29 proc. - wskazywała wysokie prowizje i opłaty, 23 proc. - obawiała się brakiem dostępu do zainwestowanych środków w razie potrzeby, a 22 proc. przyznała, że nie wie, jak działają produkty. Taki sam odsetek badanych stwierdził, że nie dysponuje wolnymi środkami, które mógłby zainwestować.

Polacy nie odkładają gotówki, bo uważają, że ich nie stać
Argument o braku wolnych środków, powtarza się w innych badaniach poświęconych tematyce oszczędzania Polaków. Z badania Banku Millennium wynika, że 35 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności, a 5 proc. nie jest w stanie ich określić. Ze statystyk wynika że 1-2 wypłaty ma odłożone 18 proc. Polaków, 3-5 pensji ma 15 proc. badanych, 6-10 pensji – 10 proc. Tylko 17 proc. badanych przyznało, ma oszczędności przekraczające dziesięć wypłat. Te wyniki ukazały także coś więcej. Mniej niż połowa Polaków przyznała, że czuje się zabezpieczona finansowo. 

Jak określili analitycy Związku Banków Polskich w jednej z publikacji „Polskie społeczeństwo posiada niewykorzystany potencjał w sferze budowania oszczędności”. Z badania „Wybrane aspekty oszczędzania w polskim społeczeństwie” zrealizowanego w 2016 roku przez TNS Polska na zlecenie ZBP wynika, że 65 proc. mieszkańców Polski ma możliwości finansowe, aby oszczędzać na emeryturę przynajmniej niewielkie kwoty, a tylko 35 proc. gromadzi nadwyżki finansowe w kwocie do 250 zł. Jeśli już odkładają, to bez celu. Tylko 36 proc. oszczędza na czarną godzinę, 29 proc. - z myślą o dobrach trwałego użytku, a 41 proc. - na przyjemności np. wyjazdy wakacyjne.

Zdaniem Krzysztofa Pietraszkiewicza, prezesa Związku Banków Polskich „Oszczędzanie na ogół polega na rezygnacji z konsumpcji bieżącej na rzecz konsumpcji przyszłej – większość konsumentów nadal nie jest jednak na to gotowa, a oszczędności gospodarstw domowych w Polsce powstają najczęściej jako pozostałość po procesie konsumpcji, a nie jako efekt świadomych i celowych działań”. Dodał też, że wiele osób ma możliwości nawet regularnego oszczędzania długoterminowego, ale brak im wiedzy i motywacji, aby podjąć takie działania.

Nawyk oszczędzania na emeryturę utrwala się powoli
Kluczem do oszczędzania na emeryturę jest zbudowanie nawyku. Ten utrwala się powoli. W 2008 roku regularnie oszczędzało tylko 7 proc. Polaków, aby w 2017 roku robiło tak 16 proc. - wynika z raportu „Postawy Polaków wobec finansów” raport Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy i Fundacji THINK! Co gorsza, w latach 2010-2017 zaledwie 13 proc. odkładało pieniądze z myślą na emeryturę.

To o tyle zaskakujące, że rozmowy o finansach, w których planowany jest domowy budżet, prowadzone są w 63 proc. domów. Niestety, bo tylko 28 proc. kontroluje wszystkie wydatki, a 20 proc. największe, co sprawia, że pieniądze umykają na bieżącą konsumpcję.
Tymczasem o oszczędzaniu na emeryturę najlepiej myśleć w wieku 20-30 lat. Wraz z usamodzielnieniem finansowym należy zaplanować w domowym budżecie kwotę, którą będziemy regularnie – najlepiej w stałym zleceniem – przelewać z rachunku bieżącego na konto oszczędnościowe.

Krzysztof Kolany, ekspert Bankier.pl wyliczył, że chcąc uzbierać na fundusz emerytalnym 200 tys. zł, należy budować go jak najszybciej. Rozpoczynając lokowanie pieniędzy na emeryturę w wieku 22 lat, wystarczy, że będziemy odkładać 200 złotych miesięcznie. „Jeśli zabierzemy się za to dwie dekady później, będziemy musieli każdego miesiąca odłożyć 500 zł. Jeśli o emeryturze pomyślimy w 50. urodziny, to co miesiąc trzeba będzie wysupłać aż tysiąc złotych” - podsumował.





Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

TAGI: finansowa

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU