Jak psychicznie przygotować się do oszczędzania?

Autor ,

Można rezygnować z wydatków i czuć się z tym dobrze. Warunek? Oszczędzanie musi stać się nawykiem.

Już w 1904 roku Hani Motoko przekonywała japońskie gospodynie domowe, że oszczędzanie jest sztuką. Wówczas stworzyła Kakebo, czyli pierwszą księgę rachunkową gospodarstw domowych. Prowadzenie jej miało zapewnić kobietom finansową niezależność.
Dzienniczek przeszedł próbę czasu i zyskał popularność w Europie. Idea polega na tym, że Kakebo pozwala na spisanie wydatków w poszczególnych kategoriach, zanotowanie przychodów, kontrolowanie budżetu. Finalnie ładnie wydana „japońska sztuka oszczędzania od podstaw” stała się motywacją dla osób, które zupełnie nie potrafią kontrolować finansów. Notowanie i monitorowanie pozwala bowiem przyzwyczaić się do myśli o oszczędzaniu.

Śladami filmowego bohatera
Najtrudniej jest bowiem zmotywować się do oszczędzania. Pomocna może być filmoterapia. Poznawczo-stymulacyjna funkcja filmu, dostarcza informacji i mobilizuje do aktywności. Najskuteczniejsze będą filmy, w których bohaterowie spełniają marzenia („Praktykant”, reż. Nancy Meyers), pokonują przeciwności losu („Kwiat pustyni”, reż. Sherry Hormann) lub wychodzą z finansowego kryzysu („W pogoni za szczęściem”, reż. Gabriele Muccino). Należy dobierać filmowy repertuar w taki sposób, aby opowieści nas uskrzydlały i pobudzały do działania.

Ze wsparciem bliskich
W czasie wprowadzania rewolucji finansowej, ważną rolę odgrywają bliscy. Z badania Pramerica Insight wynika, że tylko 40 proc. kobiet i 45 proc. mężczyzn samodzielnie podejmuje decyzje finansowe. Tym bardziej ważne jest, aby bliscy wiedzieli o naszych planach, a tym samym nie namawiali nas na biletowane imprezy, drogie wyjazdy czy drogie zakupy. Osoby z najbliższego otoczenia powinny też sprowadzać nas na ziemię w chwilach słabości. Z badań Branch Brothers wynika, że 40 proc. mężczyzn wydaje więcej pod wpływem rzetelnego sprzedawcy. Jeśli więc czujemy, że jesteśmy podatni na takie naciski, unikajmy samotnych zakupów.

Na dobry początek
Ani film, ani bliscy nie pomogą w oszczędzaniu, jeśli zdecydujemy się na zaciskanie pasa w niekorzystnym momencie. Najgorsze co możemy zrobić to zniechęcić do oszczędzania. Jesteśmy skazani na porażkę, gdy zaczniemy oszczędzać w czasie świąt lub sezonu urlopowego. Zmiana w zarządzaniu pieniędzmi nie powinna kojarzyć się nam ze stratą. Myśli o utraconym wypoczynku nie będą sprzyjać długofalowemu oszczędzaniu.

Na własne oczy
Naukę oszczędzania należy zacząć powoli i od małych kwot. Na początku odmówmy sobie drobnych, a zbędnych wydatków np. codziennej kawy w mieście lub zakupu kuponu totolotka. Wrzucajmy zaoszczędzone w ten sposób pieniądze do szklanego słoika. Pierwsze efekty będą widoczne już po miesiącu.
Wraz ze zwiększaniem skali oszczędzania, będzie rosło nasze zadowolenie. Raz na jakiś czas warto zalogować się na konto banku i zobaczyć rosnące oszczędności. Efekty motywują do dalszych działań.

Do oszczędzania trzeba przygotowywać się w taki sam sposób, w jaki chcemy oszczędzać: małymi krokami. Gdy będziemy gotowi, odkładanie pieniędzy wejdzie nam w nawyk.





Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ

KATEGORIA: Jak spłacić dług

STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU