Cztery powody, dla których kobiety powinny dążyć do niezależności finansowej

Autor ,

Hasła o sile kobiet, o solidarności i niezależności, przybierają na znaczeniu. Za niezależnością – także finansową – przemawiają aspekty psychologiczne, społeczne, ekonomiczne i gospodarcze. Eksperci i same kobiety, mówią o tym coraz głośniej.

Gdyby stopa aktywności zawodowej Polek w wieku od 24 do 60 lat w najbliższych latach osiągnęła średni poziom krajów UE-15, Polska gospodarka mogłaby zyskać nawet 180,7 mld zł do 2025 roku – wynika z raportu „Praca i przedsiębiorczość kobiet – potencjał do wykorzystania w Polsce”, który w minionym roku przygotował Deloitte. Tymczasem 4 na 10 Polek w wieku produkcyjnym nie pracuje i nie szuka pracy. Do aktywności, a tym samym niezależności finansowej, nie przekonują ich rosnące wskaźniki gospodarcze. Istnieją jednak cztery powody, których kobiety nie powinny lekceważyć.

Niezależność finansowa daje spokój i zdrowie

Niezależność wpływa na naszą kondycję psychiczną. Im większa niezależność oraz tzw. poduszka finansowa (od 3 do 6 pensji), tym lepsze samopoczucie. Brak pieniędzy może wywoływać stany lękowe, podczas gdy bezpieczeństwo finansowe zapewnia spokój. Według badaczy Eileen Chou i Bidhana Parmara z Uniwersytetu Virginia oraz Adama Galinsky'ego z Uniwersytetu Columbia wzrost niepewności ekonomicznej przekłada się na zwiększenie dolegliwości fizycznych u badanych. Wyniki tych badań zostały opublikowane przez „Psychological Science”.

Poza tym możliwość decydowania o sobie i niezależność – to słowa, które w dużej mierze definiują moment wejścia w dorosłe życie. Blokadą dla rozwoju autonomii jest m.in. uzależnienie finansowe – wskazali badani, w tym kobiety w wieku od 19 do 29 lat w badaniu przeprowadzonym w 2016 roku pod kierownictwem dr Doroty Wiszejko-Wierzbickiej, psychologa SWPS. Brak finansowej swobody rodzi obawy.

Zabezpieczenie w momencie odejścia partnera

Lęki, które trawią kobiety, są całkiem realne. Okazuje się, że aż 58 proc. z nich  uważa, że nie dałaby sobie rady finansowo w sytuacji, gdyby mąż lub partner je opuścił – odszedł lub zmarł. I tak: 23 proc. odpowiedziało, że do utrzymania rodziny potrzebuje poniżej 3 tys. zł, 31 proc. – wymieniło kwotę między 3-4 tys. zł, po 18 proc. potrzebuje 4-5 tys. zł i 6 tys. zł. Brak wsparcia oznacza kłopoty, przyznały kobiety. Te wyniki przedstawiła zaledwie rok temu organizacja „Kobieta i Pieniądze”, która przeprowadziła pierwszą edycję badania sprawdzającego gotowość Polek do przejęcia odpowiedzialności za finansowy byt rodziny. Dominika Nawrocka, założycielka organizacji i autorka książek o finansach mówiła wówczas, że „kobiety mające rodzinę nie mogą czuć się bezpiecznie z zarobkami, które obecnie osiągają”.

To bardzo niebezpieczny wniosek, zwłaszcza w kontekście danych o liczbie rozwodów. Według rocznika statystycznego 2017 przygotowywanego przez GUS w 2016 roku zanotowano 63 tys. 497 rozwodów. Jednym z powodów, który odpowiadał za rozpad związków były właśnie pieniądze. Zabezpieczeniem w tej sytuacji jest właśnie podjęcie pracy lub dodatkowego zajęcia i próba jak najszybszego uniezależnienia się od wsparcia innych.

Większy wachlarz możliwości

Uzależnienie finansowe od innych osób nie tylko sprawia, że kobiety żyją w lęku i niepewności, ale też nieustannie sobie czegoś odmawiają. W sytuacji, gdy kobieta jest aktywna zawodowo, może się doszkalać, rozwijać pasje, podróżować. Staje się przez to bardziej atrakcyjna dla siebie i dla innych. Poza tym, co ujawnia się w badaniach Deutsche Banku przeprowadzonych przez instytut IBRiS w 2016 roku – rośnie również poczucie własnej wartości. 

Bezpieczeństwo na jesień życia 

Niezależność finansowa to jest także coś, o czym marzą osoby powyżej 55 roku życia. Ich postawy i zachowania finansowe przeanalizowała dla NBP dr hab. Dominika Maison. Z badań wynikło, że osoby powyżej 55 roku życia mają różne podejścia do zagadnień finansowych, ale wszystkich łączy potrzeba i chęć posiadania pieniędzy. Przykładowo osoby określane przez badaczkę jako „ubankowieni optymiści” uważają, że „pieniądze uniezależniają” a „człowiek nieposiadający pieniędzy albo posiadający ich zbyt mało”, to człowiek ograniczony okolicznościami – nie może się w pełni rozwijać, realizować swoich zainteresowań czy spełniać marzeń. Z kolei „znużeni życiem” dopatrują się źródeł swojej złej sytuacji w braku pieniędzy. W końcu nawet „bierni materialiści” uważają, że pieniądze to „lek na całe zło”, dają szczęście, poczucie bezpieczeństwa, ogólnie lepsze samopoczucie (fizyczne i psychiczne) i – co bardzo ważne – „nadają” człowiekowi wartość. Spojrzenie osób dojrzałych na rolę pieniądza jest szczególnie ważne w kontekście kobiet. Polki żyją bowiem dłużej od Polaków o osiem lat, dożywając wieku 81,6.

I choć prawdą jest, że same pieniądze szczęścia nie dają, to poczucie niezależności finansowej pozwala ten dobrostan osiągnąć.





Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ


STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU